poniedziałek, 1 sierpnia 2016

NIEWYDARZONE

Najkrótsze opowiadanie świata
byłoby o mnie i o tobie
i o tym, czego nie przeżyliśmy,
bo nie było czasu, odwagi, pieniędzy i chęci
do tego wszystkiego,
co być mogło, ale nie zaistniało.
W tej mniej więcej rzeczywistości,
która nas nie poraniła
i nie wybruździła żadnej zmarszczki żalu na naszych twarzach.
Zazdrość nie obgryzła mi paznokci,
a włosy nie osiwiały od trosk,
których nie chciałeś mi dostarczyć.

Wszystko przeszło obok, jak letnia, wyczekiwana burza, która zwichrzyła pole sąsiada i połamała drzewa w lesie
o sto kilometrów dalej.
Cóż, piszę o tym bez żalu, bo nie ma jak żałować tego wszystkiego, co się nie wydarzyło.

Nawet w wyobraźni.


Mam ochotę na kawę. Zrobisz mi? Z mlekiem? Nalewanym prosto z garnka?

2 komentarze: