piątek, 11 września 2015

Dookoła mnie...

... jest światów nieodkrytych tysiące. Dostałam klucze do każdego z nich, ale rozsypałam je po drodze, na mglistej łące, żeby znaleźli je ludzie przypadkiem. Każdy swój własny, każdy tylko jeden. Odwiedzę ich kiedyś w tych miejscach, zjem z nimi bułkę, zanucę piosenkę, wygrzeję ręce przy ogniu, lub w słonecznej plamie popołudnia na podłodze. Posłucham, jak w każdym z nich śpiewają ptaki, jak szemrze woda w kranie, albo w strumieniu; jak toczy się po śliskich kamieniach i kapie mi na rękę. Poptarzę jak biegnie dziecko, albo królik, albo mysz ucieka przed kotem. A potem popatrzę jeszcze w niebo każdego ze światów i zobaczę, że nad każdym świeci ta sama gwiazda, której już dawno nie ma. Tylko światło z niej zostało. Światełko wątłe, delikatne, mrące, ale wciąż widoczne nad głową, hen, wysoko na ciemnych nieboskłonach...


***

na fotografii: Kasia Rengifo Diaz
stylizacja: Marzena Deryło&Maura Ładosz

1 komentarz: