poniedziałek, 24 listopada 2014

Na kogo czekasz, Julio?









Jej czekanie ma ten sam zapach, co tamtej jesieni. Przegniłych liści i pestek moreli. Wygląda jak białe margerytki stojące na baczność w wazonie. Jest prostą struną promienia świecy. Upodobało sobie jej pytające spojrzenie i ten ruch głową jak wahadło zegara: to w lewo, to znów w przeciwną stronę. Z którego kierunku nadjedzie bądź zwyczajnie przyjdzie wreszcie w schodzonych butach? Kres tego czekania...




przed obiektywem: Julia
stylizacja: Marzena Deryło
plener: DOM NUMER 10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz